Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 października 2014

Piękno baroku

Barok, schyłek wiary, a zatem i większości cnót. W tym czasie nie było mowy o żadnej diecie czy tym bardziej o kulcie ciała! Kobieta im bardziej przypominała wyglądem słonia, tym była piękniejsza. Taka moda.

Fałdka tu, fałda tam, podwójny podbródek? E tam, potrójny to jest hit! Epoka otyłości, cukrzyków, zawałów serca w pełni! Normalnie Ameryka dziś!


Powyżej chodzący barok w pełnej okazałości. To co dziś jest chorobą cywilizacyjną było modnym przejawem piękna w czasach Rebensa. 

Hmm widać pomału na świecie powraca moda na te kształty ;) Zaawansowana technika znacznie nam sprzyja, nie wspominając już o przetworzonym jedzeniu! I żeby oddalić od siebie obraz powyższy, kreowany rzez media nie tylko jako coś obrzydliwego ale i przede wszystkim jako niezdrowy tryb życia, jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne siłownie i fitness kluby, a firmy farmaceutyczne prześcigają się która ma lepszy środek na przeczyszczenie. Sorry, tj. schudnięcie oczywiście. Zdrowo schudnij z nami! Innym się to udało! Zobacz! Widzisz? A teraz wpłać na konto dokładnie 999,99 zł i już za chwilę otrzymasz od nas cudowną herbatkę, dzięki której zrzucisz 30 kg w miesiąc! Yeeee! :) Znajome? 

Jak zwykle mamy do czynienia z super hiper zajebiście dopracowaną strategią świata: szkodzić jednym i naprawiać drugim i biznes się kręci! 

O rany! Jakiemuś naukowcowi rzeczywiście udało się stworzyć coś co pomaga? Hmmm trzeba to szybko wycofać z rynku jako groźne dla życia i szybciutko zastąpić gównianym placebo, ażebyśmy mogli je dalej kupować. Bo przecież innym pomogło.


Smacznego,
EA




piątek, 5 września 2014

Od tytułu magistra powagi nie przybywa?

Wow masz tytuł magistra, te piękne 3 litery przed nazwiskiem, które... nic nie zmieniły w Twoim życiu? Co? Nie urosłeś? Nie zmądrzałaś? Wciąż czujesz się dzieckiem? Inni wcale nie traktują Cię lepiej?

Gdzie te oczekiwane fanfary? Gdzie moje +100 do zajebistości?

HA! NIE MA! 

Wiesz ilu jest magistrów w samej tylko Polsce? Spoko, ja też nie wiem :P Ale sprawdzę i... w 2008 roku zajęliśmy 4 pozycję na świecie pod względem ilości "posiadanych" magistrów!!! Wow! Cóż za wynik, proszę Państwa! Nasz naród składa się z takiej ilości magistrów, że możemy nawet w ciemno mówić do nieznajomych: 

"Dzień dobry, Pani Magister", "Dzień dobry Panie Magistrze".

Zatem wyobraź sobie, jak każdy z nich podczas studiów miał wielkie marzenia co do zmian jakie przecież same nadejdą wraz z uzyskaniem dyplomu magistra... Nie dość, ze nic się nie zmieniło, to część z nas czuje się oszukana! Wpierw przez rodziców, bo to oni pchali Cię na studia, byś nie został nikim (zwłaszcza, gdy sami nie posiadają wykształcenia), potem na siebie, że nie miałeś i nie miałaś własnego zdanie. Aż wreszcie dochodzisz do że za wszyscy są winni po trochu, a najbardziej władza naszego kochanego Państwa!

Sprytnie zachęcają do studiowania, poszerzania wiedzy (rzadko mówią o umiejętnościach) na studiach licencjackich, potem magisterskich, dalej chcą byśmy edukowali się na studiach podyplomowych i robili nic nie warte doktoraty dla sztuki ich napisania! Czyli... czyli mamy do czynienia z ukrytym bezrobociem! Czyli jak jesteś studentem i nie pracujesz - nie jesteś bezrobotny! Zatem nie ma bezrobocia! Ach ta władza - całkiem niegłupio to sobie wymyślili, co?

Teraz czujesz się pewnie trochę jak zużyta marionetka, zwłaszcza jak właśnie niedawno skończyłaś studia i szukasz pracy i jej szukasz i szukasz i nic nie rozumiesz? Normalne! 

A i jeszcze jedno - nie mów też, że należymy do UE i możemy brać dofinansowania (z PUP też) na własną działalność i to jest extra! Wcześniej tego nie było! Etc... Owszem - możesz. Ale samo założenie firmy to dopiero jeden krok, a tych kroków musisz zrobić całą masę, by ta firma przeżyła dłużej niż pół roku, rok czy 2... A to już nie lada wyczyn. 

Nie zniechęcam Was - spełniajcie swoje marzenia. Ja co chwilę robię to, co akurat uważam za super, a potem się okazuje nie super, ale... No cóż ;) Wychodzę z założenia, że życie jest krótkie i muszę robić, co lubię, bo inaczej... Inaczej to byłoby marnotrawstwo życia :D

A tu film o oczekiwaniach nt. studiów vs. rzeczywistość :)


EA



piątek, 22 sierpnia 2014

Anorektyczki bezkarnie jedzą jabłka!

O rany! Co się dzieje? Ludzie, co się dzieje?? Wszędzie olbrzymie banery: 

Polacy jedzą jabłka!
Blogrzerzy jedzą jabłka!
Vlogerzy jedzą jabłka!
Nowak też je jabłka!
Jedz jabłka! I koniecznie dodaj hashtaga do jedzenia jabłek: #JedzJabłka!



A czy Ty jesz jabłka? Nie jesz jabłek? Jesteś zdrajcą narodu! Bo nie jesz jabłek! Musisz wpierdalać jabłka!

O mamma mia i zielona pietruszka! Jaki ten Putin ma na nas wpływ. Ja rozumiem, że gra polityczna Rosji jest niesmaczna, ale... Ale nigdy nie była - tylko teraz jakoś szturmem razem reagujemy! Wow! Jakbyśmy się tak ze wszystkim potrafili się łączyć, to powiem Wam, że Polska byłaby nieźle do przodu na arenie  międzynarodowej!

Ale, ale - kogo my tu mamy? Mamy jedną taką grupę, która specjalnie się nie wychyla, a czerpie wiele korzyści z zaistniałej sytuacji "mega popularności jabłek"! Kto to taki? Kim one są?

#ANOREKTYCZKI

Nasze wspaniałe anorektyczki w końcu mają chwilę spokoju. W końcu mogą jeść jabłek ile wlezie i nikt im nic nie powie! W końcu są prawdziwymi patriotkami! To one pokazują światu, jakie są oddane narodowi! Tym razem nie muszą zastępować jednego posiłku jabłkiem! Teraz mogą jeść jabłko na śniadanie, na obiad, na kolację i między posiłkami, jak odpowiednio dużo poskakały ;)

Wiem, co "mówię", nie jedna z Was się już o tym przekonała!

Pewnie teraz znacie smak tego uczucia, gdy nikt nie patrzy na Was dziwnie i nie pyta czemu jecie jabłka - bo wszyscy jedzą i wszyscy wspierają gospodarkę Państwa!

Także moje drogie, żyjecie w czasach, kiedy nikogo nie zdziwi, że żywisz się jabłkami - po prostu jesteś dobrą obywatelką i powinnaś dostać odznakę honorowego pożeracza polskich jabłek!


Więcej o samej anoreksji.

 

EA

Głodna? Więcej o Anie:
1. Kiedy dusza choruje, umysł i ciało chorują razem z nią...
2. Anoreksja jest kobietą...
3. Wróg Anorektyczek!
4. Film Dzień z życia Anorektyczki