piątek, 4 grudnia 2015

Isabelle Caro w obiektywie Oliviera Toscani

Zacznę nietypowo, bo od fotografa.

Dlaczego?

Bo jego spojrzenie na świat jest mi bliski.

Podobnie jak świat widziany oczami Salvadora Dalego, Tima Burtona czy Edgara Allana Poe.

Co ich łączy?

Ekspresja, kontrowersja, odmienność, wyjątkowość, szokowanie, izolacja.

Olivier Toscani to włoski fotograf z własną wizją. Praca z Olivierem wiąże się z przystaniem na jego warunki i jego wizję reklamy produktu/usługi/człowieka. Inaczej nie pracuje. A efekty jego pracy wzbudzają wiele kontrowersji. Obecnie na Polskim rynku możemy obserwować kampanię reklamową marki Roleski "Królewska Republika Roleski" realizowaną właśnie przez Toscaniego.


A w księgarniach możemy znaleźć jego książkę dot. reklamy: Reklama - uśmiechnięte ścierwo. Myślę, że tytuł mówi sam za siebie i nie wymaga dalszego komentarza...


Inne kampanie? Proszę bardzo:




Ale przejdźmy do sedna postu, do ikony Anoreksji, do Isabelle Caro...

Isabelle Caro - nieżyjąca już francuska fotomodelka i aktorka. Dziewczyna, która większą część swojego życia walczyła z Anoreksją i tą walkę przegrała...


Czy chciała wyzdrowieć? ... Na pewno chciała ostrzec inne osoby przed konsekwencjami, do jakich prowadzi długotrwała Anoreksja...

Jej kampania "Nie Anoreksji" realizowana z Olivierem Toscani oraz firmą odzieżową No-lita miała na celu ujawnienie światu czym zewnętrznie jest Anoreksja. Anoreksja bez ubrania. Naga zupełnie. Ten swoisty ekshibicjonizm wywołał wiele szumu w kraju jak i na świecie. W wielu miejscach zabroniono publikacji zdjęć Isabelle, twierdząc że w ten sposób namawia dziewczyny do walki o taką właśnie sylwetkę...



Czy namawiała? Poniżej sami możecie zobaczyć wywiad z Isabelle, która mówi otwarcie, że nie lubi siebie. Że jest świadoma swojej brzydoty. Mówi o tym, że może jedynie marzyć o długich włosach i ładnej, zdrowej skórze. Kochała tylko swoje oczy. Oczy, które mimo strasznej choroby pozostały takie same...


Próbowała jeść. Jednak jej organizm strasznie się buntował. Mogła przyjmować małe porcje pożywienia i nieco więcej płynów.

W krytycznym momencie ważyła ok. 25 kg przy wzroście 165 cm (BMI=9,19!!!). Była wówczas w śpiączce. Przed samą śmiercią udało jej się przybrać na wadze zaledwie 6 kg... Zmarła mając 28 lat.

Pozostawiła po sobie OSTRZEŻENIE, którego nie można nie zauważyć. Wyjątkowo szokujące. Mocne. Ekspresyjne. Niesmaczne. Otwierające oczy. Dające do myślenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz